Zaczynam w końcu pisać bloga
Długo się zastanawiałam jak go nazwać, jak się do tego zabrać. Ale w końcu przyszedł ten czas, że pora zacząć, nie ma sensu dłużej czekać. Ten blog będzie może trochę inny niż wszystkie, dlatego bardzo zapraszam do jego śledzenia. Taki tytuł, ponieważ uważam, że patrząc na swoje życie mogę przekazać innym dużo, a oni mogą z tego skorzystać, bądź nie. W tym trudnym czasie pandemii ciężko od czegokolwiek zacząć. Bardzo bym chciała, aby osoby czytające, nie mówiły w stylu -patrz, przecież to jakaś ściema to co ona pisze, przecież to nie możliwe . Otòż kochani wiedzcie, że to co tu pisze będzie tylko życiem przeżytym przeze mnie i prawdą, która się tu pojawi . Trochę opiszę Wam o sobie. Urodziłam się w czasach PRL-U, pamiętam kolejki za kawą, cukierkami, które pani pakowała w papier, czekoladę Twardowską i dosłownie brakowało wszystkiego. Pierwszy rok życia spędziłam u babci w ciasnym mieszkaniu w bloku. A potem zaczęliśmy mieszkać u drugiej babci na wsi. Tam też urodził się mój brat ...